W 2021 roku, podczas wakacji w Conil de la Frontera, postanowiłam zabrać córki – wtedy mające 3,5 i 5 lat – na małą hiszpańską przygodę. Plan był prosty: odwiedzić gaj oliwny i zobaczyć, jak powstaje prawdziwa oliwa z oliwek. Lipiec, słońce, ciepełko – idealne wakacje… jeśli nie planuje się spaceru przez pola z małymi dziećmi. 😅
Sprawdziłam wcześniej na Google Maps, ile zajmie nam dojście do punktu docelowego. Mówię “co to dla nas 1,5 km”. Wyobraź sobie nasze zdziwienie, gdy dotarliśmy do „punktu docelowego”, a tam okazało się, że czeka nas jeszcze kawał drogi… w szczerym polu! Nie obyło się bez dziecięcych dramatów, ostatnią prostą musieliśmy nieść dziewczynki na baranach. Wyobraźcie sobie cztery osoby w środku pola, w ukropie, o godzinie 12! Ale… było warto!
Na miejscu przywitał nas bardzo miły pan, który wytłumaczył całą zagwozdkę z Google Maps. Okazało się, że kierował przez pola od drugiej strony, gdzie nie ma dojazdu – stąd znak od strony ulicy jako punkt orientacyjny. Po tej małej przygodzie mogliśmy w końcu w pełni cieszyć się tym, co najważniejsze: spacerem po gaju oliwnym, dotykaniem oliwek i oglądaniem procesu powstawania oliwy. Zwiedzanie gaju oliwnego i samej produkcji oliwy było dla nas fantastycznym doświadczeniem. A ja robiłam za tłumacza, więc wszyscy byli zadowoleni! 😄
W drodze powrotnej mieliśmy prawdziwe szczęście – jedna z pracownic jechała na przerwę do miasta i podrzuciła nas samochodem. Gdyby nie ona pewnie nigdy nie zdążylibyśmy na obiad z „menú del día”.
Od tamtej wizyty nasze podejście do oliwy zmieniło się całkowicie. Nie wyobrażamy sobie używać w domu innej oliwy niż hiszpańska, produkowana naturalnie, bez chemikaliów. Co roku zamawiam świeżą oliwę zaraz po zbiorach i od tamtej pory tylko ona trafia na nasz stół. Choć czasem dostajemy od znajomych oliwy z Hiszpanii czy innych krajów, żadna nie zrobiła na nas takiego wrażenia jak ta z Bodega Sancha Pérez.
Bodega y Almazara Ecológica Sancha Pérez to coś więcej niż zwykła winnica czy tłocznia oliwy – to rodzinne gospodarstwo, które pielęgnuje tradycję uprawy oliwek i winorośli od pokoleń. Na miejscu można zobaczyć nie tylko różne odmiany oliwek w otwartym muzeum oliwek, ale także winorośle takich szczepów jak Petit Verdot, Tintilla, Tempranillo, Merlot czy Sauvignon Blanc. Gospodarstwo łączy działalność rolniczą z turystyką, oferując możliwość poznania tajników ekologicznej i ręcznej produkcji oliwy oraz wina.
Dla odwiedzających przygotowano także spacer po gospodarstwie, degustacje sezonowych owoców oraz szczegółowe wyjaśnienie procesu powstawania oliwy i wina. Można podziwiać setki lat historii w postaci ponad 400-letnich drzew oliwnych, które wciąż owocują – prawdziwy żywy pomnik natury. Zwiedzanie trwa około 90 minut i pozwala nie tylko zobaczyć, ale i poczuć, jak pasja i troska o środowisko przekładają się na najwyższą jakość produktów.
Jeśli będziesz kiedykolwiek mieć okazję odwiedzić Conil de la Frontera, a lubisz smak prawdziwej, naturalnej oliwy – wizyta w Bodega Sancha Pérez to absolutna konieczność!
Ps. A jeśli nie chcesz czekać na wizytę w Hiszpanii, zawsze możesz złożyć zamówienie, które dostarczy Ci kurier prosto do Polski.
Ps.2. A jeśli nie chcesz czekać na wizytę w Hiszpanii, zawsze możesz złożyć zamówienie, które kurier dostarczy Ci prosto pod Twoje drzwi.
Ps.3. Ten wpis ma swoją hiszpańską wersję, gdzie są przetłumaczone ważniejsze słówka i wyrażenia, dodatkowo osoby zapisane na mój newsletter mają dostęp do dodatkowych ćwiczeń oraz listy słownictwa n Quizlecie.

