Moje STARE “O mnie”, czyli te słowa, które napisałam w 2016 roku.

Opublikowane przez OptimismoCompartido w dniu

Nie chciałabym, aby to umknęło. Każdy, kto wejdzie w sekcję “O mnie” odnajdzie również TEN wpis. Jest on o wiele obszerniejszy i pozwala poznać mnie o wiele lepiej.

Klaudia Bednarczyk

Kim jestem?

Nazywam się Klaudia Bednarczyk i mam 28 lat. Z wykształcenia jestem ekonomistą i filologiem języka hiszpańskiego, a z zawodu? Korposzczurem, to tak w skrócie. Dwa lata pracowałam w dziale IT jako pomoc techniczna, a od czterech lat pracuję w różnych działach związanych z zarządzaniem łańcuchem dostaw.

Od zawsze robię milion rzeczy naraz i poświęcam się im tak, żeby było widać tego efekty, nie robię nic byle jak. Od podstawówki w zasadzie zajmowałam się kilkoma rzeczami; równolegle chodziłam do szkoły zwykłej i szkoły muzycznej (w obydwu osiągając bardzo dobre wyniki), zawsze dodatkowo uczyłam się języków obcych, studiowałam dwa kierunki, byłam wolontariuszem, a później liderem zespołu wolontariuszy, od drugiego roku studiów pracowałam, byłam na wymianie studenckiej w Hiszpanii… Trochę tego wszystkiego było.

Od trochę ponad roku, można powiedzieć, że „nie robię nic”, to znaczy poza pracą i obowiązkami domowymi, ale to jest standard, dlatego cały czas chodzi mi po głowie „Co by tu zrobić?”. Jako, że głowę mam dużą to i pomysłów wiele… Na dobry początek jest TEN blog, który, mam nadzieję, trochę mnie zajmie, a przede wszystkim pozwoli się rozwijać.

Klaudia Bednarczyk

Jakie są moje pasje?

Tak, pasje. Liczba mnoga jest tu użyta nie bez powodu.

Od małego moją pasją jest muzyka; uwielbiam śpiewać, chodzić do filharmonii, grać na pianinie. Mój mąż na pewno na temat tego ostatniego by powiedział, że nie gram i nie wie po co mi to pianino sprezentował na rocznicę, na co ja zawsze z przekorą odpowiadam, że moim marzeniem było MIEĆ pianino, o graniu nie było mowy 😉 Żartuję oczywiście, ale fakt jest taki, że tę pasję mocno zaniedbuję. Mam nadzieję w najbliższym czasie to naprawić.

Moją druga pasją jest nauka języków obcych. Na początku był angielski, później niemiecki, a od dłuższego czasu jest hiszpański. W międzyczasie był też włoski i francuski, ale zapał jak szybko przyszedł, tak sobie poszedł. Entuzjazm do języka niemieckiego minął wraz z obejrzeniem kilku wojennych filmów bez polskiego lektora, chociaż co trochę z tyłu głowy słyszę, że może by jednak wrócić do nauki tego języka, przecież on taki logiczny i poukładany, a ja lubię logiczne i poukładane 🙂

Kolejną pasją jest czytanie książek, dlatego na studiach szybko „zakochałam się” w literaturze, a później w tłumaczeniach pisemnych, a w szczególności w tłumaczeniach literackich. Największą frajdę sprawia mi czytanie powieści historycznych, ale nie tylko.

Klaudia Bednarczyk

Następną rzeczą, o której nie mogę zapomnieć jest planowanie, ale nie takie jak miałam w pracy – planowanie zapotrzebowania materiałów na produkcję, tylko planowanie i zarządzanie czasem, budżetem itp. Dużo radości sprawia mi też wyszukiwanie nowości, opinii o rzeczach, które warto kupić i miejscach, które warto zobaczyć.

No właśnie, miejsca – z tym związana jest moja kolejna mała miłość, a mianowicie pociąg do podroży. Radość zaczyna się już na etapie planowania podróży, czytania przewodników, pakowania się, trwa przez cały czas, gdy jestem „w terenie”, a później, gdy mogę oglądać zdjęcia i o tym opowiadać. Zwłaszcza, że dzięki mojemu mężowi nigdy nie jest nudno i dodatkowe, nieplanowane „przygody” tylko czekają na nas za zakrętem (jak na mnie policja w celu badania poziomu nietrzeźwości, nawet 3 razy pod rząd na jednej trasie tego samego dnia). Ograniczenia stawia mi jedynie „świat”, chociaż zawsze uważam, że po prostu Pan Bóg na daną chwilę miał dla mnie co innego w planach, dlatego nie jestem w podróży.

Jak zapytałam mojego męża, czy mam jeszcze jakieś pasje to z dumą odparł, że spanie, ale to po prostu wynika z moich ogromnych potrzeb snu, a nie z zamiłowania do samej czynności… a może? 😉

Klaudia Bednarczyk

Jakie treści będą umieszczane na blogu?

Chciałabym skupić się na samorozwoju związanym z prowadzeniem bloga, dlatego głównym motorem wpisów będą tłumaczenia. Będę umieszczać treści w dwóch językach (polskim i hiszpańskim), zawsze zaczynając od „oryginału”, czyli treści, w języku, w którym o niej myślałam i pisałam, a następnie będzie tłumaczenie tego tekstu na drugi język.

Ogólnie będzie bardzo pozytywnie, jako, że tytuł bloga „Optimismo Compartido” oznacza, że chciałabym się dzielić z moimi czytelnikami, rzeczami optymistycznymi, wspólnymi dla Polski i Hiszpanii, ale również takimi, które są po prostu optymistyczne.

Klaudia Bednarczyk

Na początek skupię się na rozwinięciu 4 działów:
  •  Literatura – najbliższa memu sercu na obecną chwilę. Będę tam wrzucać recenzje przeczytanych przeze mnie książek (tak teraz sobie myślę, czy nie będę również wrzucać tłumaczeń fragmentów jakiś książek, żeby choć trochę poćwiczyć)
  •  Polska – wpisy o pozytywnych miejscach, ludziach i rzeczach w Polsce
  •  Hiszpania – wpisy o pozytywnych miejscach, ludziach i rzeczach w Hiszpanii lub związanych luźno z Hiszpanią
  •  Ogólnie optymistycznie – wszystko to, co mi ślina na język przyniesie, a raczej myśl na kartkę papieru.

Klaudia Bednarczyk

Dziękuję wszystkim, którzy będą czytać mojego bloga, mam nadzieję, że nie będę bardzo przynudzać, a jeśli tak, to przepraszam 🙂

 


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *